Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Gospodarka cyrkularna: między ambicją regulacyjną a gospodarczą rzeczywistością

2026-03-19  / Autor: Robert Szyman, dyrektor generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych

Transformacja w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) jest dziś jednym z najważniejszych projektów cywilizacyjnych i regulacyjnych realizowanych w Europie. Wpisuje się ona w szerszą strategię budowania gospodarki neutralnej klimatycznie i bardziej efektywnej zasobowo, której ramy wyznacza m.in. European Green Deal. Jej cel jest jasny: ograniczyć presję środowiskową, zwiększyć efektywność wykorzystania surowców i jednocześnie stworzyć nowe impulsy rozwojowe dla europejskiej gospodarki.

Środowisko przetwórców tworzyw sztucznych nie kwestionuje tych celów. Przeciwnie – identyfikujemy się z ideą zrównoważonego rozwoju i widzimy ogromny potencjał gospodarki cyrkularnej. Pytanie, które powinniśmy dziś sobie postawić, brzmi jednak inaczej: jak wdrażać tę koncepcję, aby była skuteczna środowiskowo, racjonalna ekonomicznie i bezpieczna dla konkurencyjności unijnego przemysłu?

Potencjał GOZ – obiecujące prognozy, trudna praktyka

Według analiz Komisji Europejskiej, transformacja w kierunku gospodarki cyrkularnej może przynieść sektorowi produkcyjnemu Unii Europejskiej nawet 600 miliardów euro rocznych korzyści. W skali globalnej potencjalne zyski szacowane są nawet na około bilion dolarów rocznie. Mówi się również o znaczącej redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz wzroście zatrudnienia.

To wizja ambitna i inspirująca. Warunek jest jednak zasadniczy: poprawa efektywności wykorzystania zasobów nie może prowadzić do wzrostu całkowitej konsumpcji, który zniweluje osiągnięte efekty środowiskowe.

Ekonomia zna to zjawisko od dawna. Opisuje je Jevons Paradox – sytuację, w której wzrost efektywności technologicznej obniża koszty jednostkowe, co w efekcie zwiększa popyt i całkowite zużycie zasobów.

W kontekście gospodarki cyrkularnej mówi się dziś o tzw. efekcie odbicia – Circular Economy Rebound. Oznacza on, że pozytywne skutki recyklingu, napraw czy ponownego użycia mogą zostać częściowo lub całkowicie zniwelowane przez wzrost produkcji i konsumpcji.

Dlatego sama poprawa efektywności materiałowej nie wystarczy. Potrzebne jest podejście systemowe – takie, które łączy cyrkularność z racjonalizacją konsumpcji oraz globalną koordynacją polityk środowiskowych.

Konkurencyjność – wyzwanie, którego nie można ignorować

Drugim kluczowym problemem jest wpływ regulacji środowiskowych na konkurencyjność europejskich przedsiębiorstw.

Unia Europejska wprowadza coraz bardziej restrykcyjne standardy środowiskowe, podczas gdy znaczna część globalnej produkcji odbywa się w krajach funkcjonujących w modelu gospodarki linearnej, często przy znacznie niższych kosztach środowiskowych i społecznych.

Jeśli koszty transformacji będą ponoszone głównie przez europejskich producentów, a jednocześnie nie powstaną skuteczne mechanizmy wyrównawcze, możemy mieć do czynienia z niekorzystnym zjawiskiem relokacji produkcji poza UE. W ekonomii określa się je jako Carbon Leakage – sytuację, w której emisje nie znikają, lecz przenoszą się do innych regionów świata.

Efekt może być paradoksalny: Europa stanie się liderem regulacyjnym, ale niekoniecznie środowiskowym.

Dyrektywa SUP – przykład wymagający rzetelnej oceny

Dobrym przykładem regulacji wymagającej pogłębionej analizy jest Single-Use Plastics Directive. Jej cel – ograniczenie zaśmiecania środowiska tworzywami jednorazowymi – jest oczywiście słuszny.

Praktyka pokazuje jednak, że skutki regulacji są bardziej złożone, niż zakładano.

Po pierwsze, obserwujemy napływ produktów z Azji, które trafiają na rynek UE mimo formalnych ograniczeń, często korzystając z niejednoznaczności interpretacyjnych przepisów. Po drugie, egzekucja prawa nie zawsze jest jednolita – krajowi producenci podlegają rygorystycznym kontrolom, podczas gdy produkty importowane nie zawsze są weryfikowane z równą skutecznością.

Po trzecie, przedsiębiorcy próbujący wprowadzać rozwiązania wielorazowe często napotykają na rozbieżności interpretacyjne dotyczące klasyfikacji produktów. Taka niepewność regulacyjna ogranicza skłonność do inwestowania.

Największym problemem pozostaje jednak brak kompleksowych, publicznych analiz pokazujących rzeczywisty bilans środowiskowy tych regulacji: zmianę w strumieniach odpadów, wpływ na konkurencyjność przemysłu czy pełny cykl życia alternatywnych produktów.

Bez takich danych trudno prowadzić racjonalną politykę.

Problem globalny wymaga globalnych rozwiązań

Warto również pamiętać, że znaczna część zanieczyszczeń środowiska morskiego tworzywami nie pochodzi z Europy, lecz z regionów świata o niedostatecznej infrastrukturze gospodarowania odpadami.

Problem często nie wynika z braku regulacji, lecz z braku systemów zbiórki, instalacji przetwarzania oraz stabilnych struktur administracyjnych.

W tym kontekście pojawia się pytanie: czy część środków przeznaczanych dziś na regulacje nie powinna zostać skierowana również na transfer technologii i budowę infrastruktury odpadowej w krajach rozwijających się?

Nie oznacza to oczywiście rezygnacji z ambicji środowiskowych Europy. Oznacza natomiast konieczność myślenia w skali globalnej.

Jak uczynić transformację skuteczną?

Jeżeli gospodarka o obiegu zamkniętym ma być realnym sukcesem, potrzebne są cztery podstawowe warunki.

Po pierwsze – każda regulacja powinna być poprzedzona szczegółową analizą skutków gospodarczych, środowiskowych i społecznych oraz podlegać cyklicznej ocenie.

Po drugie – konieczna jest ochrona konkurencyjności europejskiego przemysłu w warunkach globalnej asymetrii regulacyjnej.

Po trzecie – przedsiębiorcy potrzebują stabilności i przewidywalności prawa. Inwestycje przemysłowe planowane są w perspektywie wielu lat, a zmienność interpretacyjna ogranicza skłonność do innowacji.

Po czwarte – polityka cyrkularna musi mieć charakter systemowy i obejmować cały cykl życia produktu.

Między ambicją a pragmatyzmem

Gospodarka o obiegu zamkniętym nie może być projektem regulacyjnym oderwanym od realiów globalnej gospodarki. Transformacja powinna mieć charakter ewolucyjny, być oparta na danych i korygowana w oparciu o rzeczywiste efekty.

Jeżeli jednak uda się ją prowadzić w sposób racjonalny – w dialogu z przemysłem i z uwzględnieniem konkurencyjności europejskiej gospodarki – może stać się fundamentem nowoczesnego modelu rozwoju.

Kluczowa pozostaje jedna zasada: skuteczność polityki środowiskowej nie powinna być mierzona liczbą przyjętych dyrektyw, lecz rzeczywistym bilansem środowiskowym i gospodarczym.


tworzywa sztucznePolski Związek Przetwórców Tworzyw SztucznychGOZprawo

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie